Ile to już razy słyszeliśmy, że sport to zdrowie? Media przedstawiają zawodowych sportowców jako bogów o idealnych ciałach. Trend aktywnego życia stał się już niemal obsesją. Wszystko było piękne, gdyby nie to, że jesteśmy okłamywanie. Chcesz spędzić emeryturę na wózku inwalidzkim? Nic prostszego poświęć swoje życie sportowi. To śmieszne jak wielu ludzi daje się nabrać na medialną propagandę.
Podczas kariery każdego sportowca nadchodzi moment, w którym zaczyna borykać się z kontuzjami. Sukcesy płyną szeroką strugą do momentu pierwszego poważnego urazu. Wtedy pojawiają się problemy. Człowiek, który dotychczas poświęcał swój cały wolny czas rozwój ciała staje przed ogromnym zagrożeniem. Niezbędna staje się przerwa w karierze, a podczas niej zarobki kogoś, kto był jak dotychczas na szczycie zaczynają topnieć. Niezbędne stają się długie rehabilitacje np. w gabinecie ortopedycznym Sopot. Nasz bohater jest coraz bardziej rozdrażniony. Pragnie szybkie powrotu do sportu, jednak nie ma takiej możliwości. Mozolna walka o odzyskanie dawnej formy najczęściej kończy się sukcesem, ale istnieją przypadki, które nie są łatwe do wyleczenia.
Takim przypadkiem jest wypadek, którego ofiarą stał się Robert Kubica. Nasz wybitny kierowca doznał wielomiejscowego złamania ręki i mogła mu grozić nawet jej amputacja. Tylko dzięki trzeźwości umysły włoskich lekarzy udało się ją uratować.
- Zabieg był bardzo skomplikowany- mówią lekarze z chirurgii ręki Gdańsk- można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że tylko cud ocalił kończynę Kubicy.
Nie wiadomo, czy nasz sportowiec powróci kiedykolwiek za kierownicę bolidu, jednak specjaliści są zgodni, że będzie miał problemy do końca życia. Może i jest to trochę przejaskrawiony przykład, lecz jak kontrastuje się z opinią, że sport to zdrowie. Gdyby Polak nie poświęcił całego swojego dotychczasowego życia na rozwój swojej sportowej kariery to nigdy nie doszłoby do tego tragicznego wypadku.
Kontuzje są również nagminne w piłce nożnej i koszykówce. Wielu wspaniałych zawodników musiało z ich powodu zakończyć swoją działalność sportową. Znany chiński koszykarz Yao Ming z powodu powracającego urazu kręgosłupa opuścił prawie wszystkie spotkania ligi NBA i najprawdopodobniej już nigdy więcej nie zagra w swoją ukochaną grę. Więcej szczęścia miał polski piłkarz Marcin Wasilewski. Cały świat mógł zobaczyć jak po brutalnym faulu jego noga złamała się pod kątem prostym. „ Wasylowi” wróżony rychły koniec kariery, jednak piłkarz nie poddał się i wrócił szybko na murawę. Co prawda nie gra już tak ostro jak kiedyś, zapewne w jego psychice pozostał jakiś ślad po tym straszliwym urazie. Urazie, z którym niektórzy Polscy ortopedzi tacy jak dr Maciej Piotrowski, muszą sobie radzić na co dzień.
Powyższy tekst nie ma na celu zniechęcenia Cię czytelniku do aktywności ruchowej. Potraktuj go raczej jako przestrogę. Sport może być wspaniałym sposobem wypełnienia czasu, ale tak jak ze wszystkim nie należy w nim przesadzać. Ludzie, którzy związali z nim swoją drogę życiową podjęli taką decyzję świadomie. Jestem pewny, że wiedzą jakie zagrożenia na nich czyhają, ale aktywność to dla nich sens istnienia. Moim cele było, po prostu pokazanie tego, że nie należy zawsze bezgranicznie wierzyć w to co słyszymy w radio i telewizji. Lepiej do niektórych wniosków dojść samemu.